.: Centra wiedzy :. Aktywuj swój bezpłatny dostęp!   .: Computerworld.pl :.
     w 
Zaloguj się
Zarejestruj się
 
KATALOG TEMATYCZNY
 
 
IDG.pl
PC World
CEO
CIO
CFO
CMO
CSO
NetWorld
Macworld
Playlista
Digit
Kino Domowe - DVD
Tips & Tricks
Gamestar
IT Partner
Internet Standard
Job Universe
ZOOM
Fotografia
CyberJoy
Digital Life


 
WIADOMOŚCI

Tyle wolności...
Piotr Rutkowski

(2008.08.29)
W tle tragicznych wydarzeń w Gruzji, spełniła się przepowiednia użycia arsenału cyberwojny, co zmusza do refleksji nad przyszłością środków komunikacji elektronicznej.

Rozwój Internetu i innych środków komunikacji elektronicznej przypadł na lata po zakończeniu zimnej wojny, kiedy w Europie zaczęły powstawać nowe demokracje, a ludzie uwierzyli, że zgromadzone przez dawne supermocarstwa arsenały atomowe nigdy się nie przydadzą. Między innymi dlatego Internet jest wolny, opierając się w ogromnym stopniu o zasoby tworzone przez ludzi dobrej woli i samoregulujące mechanizmy serwisów społecznościowych. Niewielka w terytorialnej skali wojna na Kaukazie grozi tym, że może nas czekać zmiana reguł, dlatego że jedna ze stron pretenduje do roli supermocarstwa, które nie waha się użyć Internetu, aby wspierać swoje aspiracje.

Powszechna mobilizacja

Więcej o cyberwojnie
Czy atak na gruzińską sieć to już wojna?
Gruzja broni się przed pro-rosyjskimi hakerami
Amerykanie wesprą Estonię
Estonia: kolejne cyberataki
Państwo bez e-maila

NATO będzie się bronić przed cyberprzestepcami
Armia amerykańska stworzy własny... botnet?
FBI chce monitorować całą Sieć

Nowa organizacja do walki z globalnymi atakami sieciowymi
Brytyjczycy oskarżają chiński rząd i armię o cyberterroryzm
Postępuje uprzemysłowienie cyberprzestępczości - będzie więcej zagrożeń
Rolls-Royce i Shell ofiarami ataku chińskich cyberwłamywaczy
Wojna w Gruzji daje rosyjskim politykom i generałom okazję, aby pokazać narodowi, że dawna imperialno-sowiecka doktryna przysnęła tylko na chwilę podczas pierestrojki i teraz znowu będzie się mieć lepiej. Wystarczyło sprowokować gruzińskiego prezydenta do zbrojnego odzyskania władzy w zbuntowanych prowincjach. Z Rosji wyruszyły na odsiecz pancerne dywizje, oddziały zaprawione w pacyfikacji niesfornej Czeczenii i samoloty bombowe - totalna, konwencjonalna wojna na terytorium sąsiadującego państwa w stylu, jaki niektórym optymistycznym politologom wydawał się w Europie definitywnie zarzucony wraz z upadkiem XX-wiecznych totalitaryzmów.

Globalne skutki tej wojny trudno dziś oszacować. Komplikuje się niewątpliwie koncepcja utworzenia dla Europy alternatywnego dostępu do ropy i gazu z tego regionu, a przywódcy rosyjscy zapraszani ostatnio coraz częściej do uczestniczenia w różnych światowych forach gospodarczych i politycznych ukazali oblicze, do którego w mniejszym stopniu pasuje dotychczasowa, pobłażliwa sympatia. W tle tragicznych wydarzeń, wybuchów bomb, mordowanych i upokarzanych cywilów nieuchronnie spełniła się też przepowiednia użycia rozległego arsenału cyberwojny, co zmusza do refleksji nad przyszłością środków komunikacji elektronicznej.

Nieco ponad rok temu rosyjscy hackerzy zablokowali na dłuższy czas serwery Estonii, innego sąsiada Rosji. Wtedy nikt nie potwierdził oficjalnie, czy była to spontaniczna akcja cyberterrorystów, zainspirowanych reakcją rosyjskich mediów na zdementowanie pomnika wdzięczności żołnierzom radzieckim w centrum Tallina, czy też zorganizowany przez rosyjski rząd atak służb walki elektronicznej. Dzisiaj również nie ma oficjalnych potwierdzeń, ale nie ma też wątpliwości. Mniej więcej tydzień przed wybuchem działań zbrojnych rządowe serwery Gruzji zostały w podobny sposób zablokowane. Strona prezydenta Gruzji została wprawdzie chwilowo przeniesiona na specjalnie chroniony serwer w Atlancie, ale jest jasne, że takie doraźne środki nie mogą chronić całego Internetu przed wojną prowadzoną przez duże państwo.

Najbardziej pouczające jest to, że atak tego rodzaju jest kombinacją środków technicznych, które może użyć każdy zaznajomiony z techniką posiadacz komputera podłączonego do sieci i zmasowanej propagandy medialnej. Zwykli ludzie wierzą bezkrytycznie w to, co widzą w telewizji, a jeżeli jest to jedynie słuszna telewizja, która nie ma szczególnej konkurencji, oddziaływanie jest ogromne, wspierane dodatkowo przez posłuszną władzy prasę i licencjonowane serwisy internetowe.



Głuchy telefon

Niestety, coraz więcej jest przykładów, że konkurencja mediów - jeden z ważniejszych atrybutów demokracji - nie zawsze zapewnia wiarygodną informację, przegrywając z imperatywem szybkości przekazu, wymogiem atrakcyjnego opakowania, oglądalności. Nie trzeba sezonu ogórkowego, aby najbardziej bzdurna plotka mogła błyskawicznie obiec świat. Informacje zasłyszane w telewizji są powielane, przedrukowywane bezkrytycznie przez prasę, żyją własnym życiem lub powracają w innych wcieleniach w globalnej zabawie w głuchy telefon. To zjawiska, które będą się pogłębiać, bo każdy ma w kieszeni telefon komórkowy, który może być, jak dla Polaków w Gruzji, źródłem informacji o bezpiecznej ewakuacji, ale potencjalnie również źródłem dezinformacji, szerzenia paniki.

To między innymi dlatego wielu uczestników działań wojennych w Południowej Osetii słyszało o gwałtach, brutalnych mordach, chociaż dziennikarze mieli kłopoty z dotarciem do bezpośrednich uczestników tego rodzaju wydarzeń. Relacje z wojen rzadko bywają obiektywne, bo to prawie niemożliwe rozumieć nienawiść i strach, kiedy się siedzi daleko, w wygodnym fotelu, przed telewizorem, tym bardziej że media często usiłują manipulować emocjami, tak jakbyśmy oglądali reklamę proszku do prania. Naturalny pacyfizm obiektywnych mediów skutkuje np. tym, że w przekazach nasze rakiety trafiają zwykle w cywilów - w większości w kobiety i dzieci.

Co zrobi wróg

Rok temu rosyjscy hackerzy zablokowali serwery Estonii. Nikt nie potwierdził, czy była to akcja indywidualnych osób, czy atak rosyjskich służb walki elektronicznej. Dzisiaj nie ma już wątpliwości. Tydzień przed wybuchem działań zbrojnych rządowe serwery Gruzji zostały bowiem w podobny sposób zablokowane.
Kiedy mamy wroga, trzeba się liczyć z tym, że działając w myśl strategii, o której nie wiemy, zagrozi nam wojną informacyjną, nawet kiedy nie ma mowy o użyciu środków militarnych. Blokowanie przez Rosjan ważnych serwisów internetowych to gra propagandowa, pokazująca słabość obrony przeciwnika. A jeżeli dochodzi do działań dezinformacyjnych lub jeżeli skutki szkodliwych działań dotyczących np. infrastruktury krytycznej, gospodarki lub systemu finansowego państwa nie zostaną w porę zauważone?

Internet, który w coraz większym stopniu przejmuje rolę technicznego nośnika informacji nie był przygotowany na działania destrukcyjne w dużej skali. Dotkliwe niekiedy skutki działań twórców wirusów i innego rodzaju szkodliwego oprogramowania, to raczej incydenty. Jeżeli wielkie państwo z ogromnymi aspiracjami organizuje obywateli - a można się domyślać, że również i instytucje wojskowe - by otwierać pole walki z prawdziwymi lub wyimaginowanymi wrogami, może być groźnie.

Od pewnego czasu w niektórych państwach zaczyna się krytycznie dyskutować o anonimowości w Internecie, przede wszystkim w kontekście odpowiedzialności za treści prezentowane w blogach, nie mówiąc już o trudnej szkole tolerancji, jaką bywają fora dyskusyjne, udostępniane zwyczajowo w niemal wszystkich serwisach informacyjnych. Jakże często bywają one obszarem frustracji, podgrzewania nastrojów, złośliwości. Czego wymagać od profesjonalnych mediów, jeżeli w Internecie można powiedzieć anonimowo wszystko?



więcej wiadomości
wersja do wydruku
wersja do wysyłki
 
Zobacz też:
Aktualności
Artykuły

 
Toshiba: baterie na alkohol już w marcu(2009.01.29)
Koncern Toshiba prawdopodobnie jeszcze przed końcem marca wprowadzi do sprzedaży długo zapowiadane zestawy ogniw paliwowych DMFC (Direct Methanol Fuel Cell).
 
Samsung: będzie więcej telefonów z dotykowym ekranem(2009.01.23)
Południowokoreański producent zamierza w tym roku znacznie poszerzyć ofertę telefonów z dotykowym ekranem. Ponadto Samsung już teraz planuje stworzenie następcy netbooka NC10, chociaż premiera tego ostatniego miała miejsce całkiem niedawno.
 
Prezes AMD zapowiada koniec ery netbooków?(2009.01.23)
Podczas konferencji poświęconej wynikom finansowym AMD, uzyskanym w czwartym kwartale rozliczeniowym, prezes tej firmy odniósł się do kwestii przyszłości netbooków. W jego przekonaniu różnice między notebookami a netbookami będą się zacierały. Czy mamy zatem do czynienia z końcem ery netbooków?
 
Era: od dziś nowe telefony bez blokady simlock(2009.01.23)
Od dziś klienci sieci Era mogą kupować telefony pozbawione blokady simlock. Jeśli ze względów logistycznych zakupiony aparat będzie jednak wyposażony w takową blokadę, to zostanie ona zdjęta bezpłatnie.
 
2008 r.: LG spycha z "pudła" Motorolę(2009.01.21)
Na rynku telefonów komórkowych nastąpiła zmiana w pierwszej czwórce czołowych producentów. Według najnowszych informacji, na trzecie miejsce wskoczyła koreańska firma LG, spychając tym samym z "pudła" Motorolę.
 
Forrester: netbooki zdobywają popularność(2009.01.19)
Netbooki są ciekawą alternatywą dla komputerów stacjonarnych oraz notebooków i szybko zdobywają rynek. Dane zawarte w najnowszym raporcie firmy Forrester mówią, że co trzeci Amerykanin zainteresowany jest netbookiem jako kolejnym komputerem, a co czwarty woli podarować go dziecku, niż samemu go używać.
 



 
Wiadomości     Badania i analizy     Opisy produktów     Archiwum     Raporty     Programy     White Papers
O nas | Kontakt | Redakcja | Regulamin | Reklama | Ochrona prywatności
Zasoby premium - nie masz uprawnień dostępu: zapłać SMSem, zarejestruj się
Zasoby premium - dostęp przyznany
Copyright 1999 - 2010 IDG Poland SA. Wszelkie prawa zastrzeżone. Publikacja całości lub części zamieszczonych materiałów w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody IDG Poland SA jest zabroniona. Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.

Korzystanie z serwisu Computerworld Online jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych. Prosimy też o zapoznanie się z ochroną prywatności.


Computerworld na świecie: Niemcy: Computerwoche | USA: Computerworld |